czwartek, 22 lipca 2010

Otrzymałem dzisiaj maila:

Witam Panie Łukaszu,

bilety zostały dziś dla Państwa wystawione. W załączniku przesyłam ich
kopię. 
Jutro otrzyma Pan dane dotyczące odbioru biletów w Moskwie.

Wysłany zostanie także do Pana pocztą pakiet z mapami i pocztówkami.
Wyjeżdżamy 18 sierpnia z Moskwy!
Cieszą mnie te drobne sprawy, które z mozołem udaje się nam załatwić i dzięki którym możemy spełnić nasze marzenie. Będąc przy tematyce kolei transsyberyjskiej przytoczę fakty dotyczące podróżowania.

Moskwa - Ułan Bator 6.304 km 4,5 dnia:
Kolej przemierza: 2 kontynenty, 89 miast, 16 dużych i setki małych rzek. Przemierzając Europę pokonuje 1777 km (jest to 19,1 % całej trasy Kolei Transsyberyjskiej), natomiast na obszarze azjatyckim przebiega przez 7512 km (80,9 % całej trasy). Jako symboliczną granicę przyjęto kilometr 1778 w pobliżu miejscowości Pierwouralsk. W tym miejscu znajduje się pomnik wyznaczający granicę dwóch kontynentów. 
Na trasie wybudowano mosty na 16 wielkich rzekach. Zaliczamy następujące rzeki: Wołga, Wjatka, Kama, Tobol, Irtysz, Ob, Tom, Czulym, Jenisej, Oka, Selenga, Seja, Bureja, Amur, Chor i Ussuri. Najszerszą z nich w miejscu przebiegu torów kolejowych jest rzeka Amur o szerokości prawie 3 km. W wypadku większości pozostałych rzek tory kolejowe zostały przeprowadzone w ich węższych partiach, mierzących zazwyczaj około 1 km. Najbardziej kłopotliwą jest jednak rzeka Chor niedaleko Chabarowska, której woda podczas wiosennych powodzi może powstać z koryta nawet na wysokość 9 m. Najdłuższym mostem na trasie był i jest wybudowany w latach 1913-1916 most na rzece Amur, wówczas o długości 2568 m. Na jego miejscu powstał w latach 1991-1999 wielki kolejowo-samochodowy most żelazny o długości 2612 m. Kolejnymi wielkimi mostami są mosty na rzekach Seja (1102 m), Kama (945 m), Jenisej (934 m), Ob (820 m) i Irtysz (734 m).
Najwyższym punktem podczas całej trasy jest Przełęcz Jabłonowaja na wysokości 6110 km (jadąc z zachodu na wschód) między miejscowościami Jabłonowaja a Turgutuj. Miejsce to ma wysokość 1040 m n. p. m. Największą różnicę wysokości napotyka kolej na odcinku ze stacji Sljudjanka 2 do stacji Adrianowskaja (od brzegu Jeziora Bajkał do Przełęczy Adrianowskiej). Tutaj na długości około 30 km kolej zmierza się z różnicą wysokości sięgającą 400 m.
Teoretycznie najdłuższym tunelem na trasie jest tunel pod rzeką Amur o długości około 7 km, wybudowany w latach 30-tych i 40-tych ze względów strategicznych i biegnący równolegle do mostu na tej rzece. Ze względu na to, że tunel ten nie jest jednak obecnie wykorzystywany (wszystkie pociągi jadą mostem), za najdłuższy tunel należy uznać Tunel Tarmańczuka wybudowany wcześniej w roku 1915 o długości około 2 km. Tunel ten jest położony w Górach Hingan między Arkarą a Obluczje na długości 8140-8142 km. Na trasie Kolei Transsyberyjskiej jest wiele odcinków o skomplikowanym profilu. Niektóre z nich są jednak szczególnie warte wspomnienia. Najdłuższym i najpiękniejszym takim odcinkiem jest z pewnością zakole Angasolka na zachód od Jeziora Bajkał. Ma ono długość 6 km i kończy się tunelem. To właśnie w tym miejscu mamy też do czynienia z największym wzniesieniem na całej trasie.Na drugim miejscu powinno znaleźć się zakole Arteuszta na zachód od Mogoczy o długości 5 km. Na odcinku 2 km tory kolejowe obu kierunków jazdy biegną na przeciwległych zboczach. Także to zakole zakończone jest tunelem. Inne, już nieco mniejsze i mniej ciekawe zakola o długości nieco ponad 3 km to zakole Miedljanka, zakole Obluczje i zakole Tarmanczukan w Górach Hingan oraz dwa spore zakola na zachód od Krasnojarska: przy stacji Owinnyj i przy wododziale rzek Ob i Jenisej.Najbardziej płaskim terenem pokonywanym przez Kolej Transsyberyjską jest obszar położony między rzekami Ob i Irtysz, a dokładnie między stacjami Nowosybirsk Zapadnyj (Nowosybirsk Zachodni) i Moskowka (niedaleko Omska). Jest to obszar o długości około 610 km. W zasadzie na całej trasie na tym odcinku nie ma też żadnych zakrętów. Krajobraz za oknem to stepy i małe jeziora. Jest to jednak zarazem odcinek najszybszy i o największej intensywności gospodarczej, ale również chyba najbardziej nudny ze wszystkich



No to jedziemy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz